Niki Lauda

Austria
Niki Lauda
autograf Niki Lauda a
data urodzenia
1949-02-22
miejsce urodzenia
Wiedeń
debiut
Grosser Preis von Osterreich - 1971
Niki Lauda - osiągnięcia i statystyki
wszystkie wyniki: zobacz
mistrz świata: 1984 | 1977 | 1975 |
ilość zgłoszeń: 177
ilość wyścigów: 173
ilość zwycięstw: 25
ilość 2 miejsc: 20
ilość 3 miejsc : 9
ilość zdobytych pole position: 24
ilość startów z pierwszego rzędu: 31
ilość najszybszych okrążeń podczas wyścigu: 24
ilość dnf* 80
 
Niki Lauda - punkty zdobyte w poszczególnych sezonach:
sezon punkty miejsce w klasyfikacji kierowców
1985 14 10
1984 72 1
1983 12 10
1982 30 5
1979 4 14
1978 44 4
1977 72 1
1976 68 2
1975 64.5 1
1974 38 4
1973 2 17
1972 0 22
1971 0 23

punkty w sumie: 420.5

Niki Lauda
lista samochodów
lista zespołów

Niki Lauda - biografia/ artykuły

Niki Lauda stał się idolem sportu samochodowego drugiej połowy lat siedemdziesiątych. Dwukrotnie zdobył tytuł mistrza świata i aż 17 razy stał na najwyższym podium w wyścigach GP. Nie należał do efektownych kierowców. Jego technika jazdy nie miała w sobie nic z błyskotliwości, była natomiast niebywale skuteczna. Powszechnie uważało się go za najlepszego testera samochodów wyścigowych. Wielokrotnie udowadniał, że po krótkiej jeździe próbnej potrafi wypunktować wszystkie błędy i niedoskonałości samochodu, co więcej, jest w stanie dać mechanikom dokładne instrukcje dotyczące modyfikacji i poprawek, po których wóz jeździł jak przysłowiowy szwajcarski zegarek. Swoim wspaniałym powrotem na tor po wypadku, w którym otarł się tak blisko o śmierć, zyskał sobie sympatyków na całym świecie, choć z drugiej strony stanowił jedną z bardziej kontrowersyjnych postaci w sporcie samochodowym, przez swoje profesjonalne, pozbawione wszelkiej emocji i do pewnego stopnia wyrachowane podejście do problematyki wielkich wyścigów. Niki Lauda nie zaczynał swej kariery w tak błyskotliwy sposób, jak wielu mistrzów kierownicy. Wprost przeciwnie, można powiedzieć, iż miał ciężkie "sportowe dzieciństwo". Początkowo startował w lokalnych zawodach F V w Austrii, następnie w wyścigach F3 i samochodów turystycznych. Był dobry- nie na tyle jednak, aby oferowano mu atrakcyjne kontrakty. Tymczasem od samego początku ambicje Laudy sięgały wyścigów GP i z całą konsekwencją realizował swe zamiary. W 1971 r. niektóre zespoły GP wypożyczały na okres sezonu swoje samochody, oczywiście za odpowiednio wysoką opłatą, w ramach szeroko zresztą krytykowanego systemu "rent-a-drive" ("wynajmij i jedź"), który dawał możliwość startów w wyścigach GP zawodnikom niedoświadczonym, czy wręcz słabym, posiadającym jednakże odpowiednie zaplecze finansowe. Laudzie udało się uzyskać pożyczkę z banku (100 000 do dolarów) i w ten sposób zadebiutował w wyścigach GP za kierownicą Marcha. Nie odniósł oczywiście żadnych sukcesów, ale osiągnął swój cel: po pierwsze stał się członkiem elity kierowców GP i "wszedł na giełdę" tych zawodów, po drugie- mógł zbierać bezcenne doświadczenia, uczyć się techniki jazdy w tych najtrudniejszych wyścigach. W 1972 r. został zaangażowany do zespołu BRM, gdzie jeździł- nadal bez większych efektów- przez dwa lata. Równocześnie brał udział w wyścigach F2 i samochodów turystycznych. Z wyścigu na wyścig Lauda stawał się coraz lepszym kierowcą. W 1973 r. kilkakrotnie utrzymywał się w ścisłej czołówce wyścigów GP, pomimo tego, że BRM należał do najwolniejszych samochodów w stawce. Właśnie wtedy zwrócił uwagę na Laudę Enzo Ferrari i w 1974 r. Austriak został kierowcą fabrycznym we włoskim zespole. Z jednego z najsłabszych samochodów Lauda przesiadł się na bezsprzecznie najlepszą konstrukcję F1- Ferrari 312 i przeszedł w jednej chwili prawdziwą metamorfozę- z outsidera stał się w przeciągu jednego sezonu wielką gwiazdą wyścigów GP. Zwyciężył w dwóch eliminacjach mistrzostw, a w końcowej klasyfikacji zajął 4 miejsce. W sezonie następnym- 1975 po 5 wygranych wyścigach bezapelacyjnie zdobył tytuł mistrza świata. Te sukcesy tak bardzo kontrastowały z idealnie spokojnym, nieefektownym stylem Austriaka, że wielu fachowców twierdziło, iż ten tytuł jest w głównej mierze zasługą samochodu, na którym startował Lauda. Najbardziej drastycznie ujął to Teddy Mayer, menażer zespołu McLarena, mówiąc "nawet półgłówek wygrywałby na takim samochodzie". W 1976 r. wszystko wskazywało na to, że Lauda powtórzy swój triumf. Do połowy sezonu zwyciężył w 5 wyścigach i prowadził w punktacji z ogromną przewagą. I wówczas nadszedł ów fatalny wyścig o GP RFN na Nurburgringu. Najprawdopodobniej w wyniku pęknięcia przedniej opony Ferrari Laudy wypadł z trasy przy znacznej szybkości i zapalił się. Ranny Lauda pozostał w wozie- wydobyli go stamtąd dopiero przejeżdżający koledzy: Edwards, Merzario, Lunger i Ertl. Przez kilka pierwszych dni stan Austriaka był krytyczny; doznał głębokich oparzeń głowy i twarzy, powierzchownych obrażeń, lecz najgorsze było ciężkie uszkodzenie płuc spowodowane wdychaniem par płonącego plastiku i benzyny. Dzięki ogromnym wysiłkom specjalistów z kliniki w Mannheim i- jak mówili później lekarze- woli życia kierowcy, udało się opanować kryzys. A potem z dnia na dzień Lauda szybciej powracał do zdrowia. Gdy jego stan na to pozwalał, poddano go operacjom plastycznym, przeszczepiając płaty skóry na oparzone rejony głowy i twarzy. W sześć tygodni po wypadku oszpecony, lecz zupełnie sprawny Niki Lauda stanął na starcie wyścigu o GP Włoch. Nie był jeszcze w pełni formy, trwała natomiast doskonała passa Anglika, Jamesa Hunta, który wygrywał jeden wyścig po drugim. Przed ostatnią eliminacją, GP Japonii, Lauda wyprzedzał Hunta zaledwie o 1 punkt. Wszystko miało się zatem rozstrzygnąć na torze u stóp wulkanu Fuji. W dniu wyścigu panowała fatalna pogoda: padał deszcz, a niskie, czarne chmury przepuszczały tak mało światła, że panował prawie półmrok. I oto po kilku pierwszych okrążeniach Lauda zjechał do boksów, rezygnując z kontynuowania wyścigu i oddając Huntowi tytuł mistrza świata walkowerem. Lauda powiedział potem zupełnie zwyczajnie: "Bałem się. Opanował mnie taki strach, że w tych warunkach nie byłem w stanie jechać dalej". Bardzo niewielu mistrzów i pseudomistrzów zdobyłoby się na takie szczere, ludzkie wyznanie. Niki Lauda tym bardziej zasługuje na uznanie i szacunek. W roku 1977 Austriak był znowu w pełnej dyspozycji zarówno fizycznej jak i psychicznej- doskonale rozegrany taktycznie sezon przyniósł mu drugi tytuł mistrzowski. Jednak od czasu pamiętnego wyścigu w Japonii jego pozycja w ekipie Ferrari była poważnie zachwiana. Dla niektórych menażerów tego sportu nie ma widać miejsca na głęboko ludzkie reakcje i słabości. Na dwie eliminacje przed końcem mistrzostw, Lauda, zapewniwszy już sobie tytuł, przeniósł się do zespołu Brabhama. Wygrał jeszcze 2 wyścigi GP i po sezonie 1979 niespodziewanie wycofał się ze sportu, po to aby ponownie uczynić wielki "come back" i w sezonie 1984 sięgnąć wraz z ekipą McLarena po 3 tytuł mistrza świata. Lauda zainwestował zarobione na torze pieniądze w austriackie linie lotnicze, które przez długi okres czasu przynosiły straty. W sezonie 2001, kiedy to Lauda już tylko z boku przyglądał się wyścigom F1 nowopowstały zespół Jaguara zaoferował mu posadę dyrektora. Do tej pory Niki Lauda jest związany z angielską stajnią. Na podstawie: "Zarys historii sportu samochodowego" - Jan A. Litwin Tekst opublikowany dzięki uprzejmości Przemysława Kempiskiego
autographs.f1.klub.info.pl